Pozwól, że zgadnę. Masz za sobą kolejny dzień, w którym ekspres do kawy zastrajkował, na zebraniu online ktoś po raz setny mówił z włączonym wyciszeniem, a jedyne wolne miejsce parkingowe pod sklepem zajął ci...
Pamiętam ten dzień doskonale. Szykowałam się na jakieś przeciętnie ważne spotkanie, a lustro bezlitośnie pokazywało mi prawdę o moim makijażu. Podkład, który rano miał być moją „drugą skórą”, po kilku godzinach wyglądał jak spękana...